pani-nad-nimfami blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2005

Dziś Dzień Mamy. Jechałam dziś z mamą na zakupy i tak się zastanawiałam. Z mamą różni mnie bardzo wiele, nie lubię tego. Często się kłócimy. Czasem mam jej wiele za złe. To, że mimo jej zaprzeczenia faworyzuje chłopców i próbuje mnie przekonywać porównując mnie z nimi. To, że gdy czasem płaczę i idę do pokoju to zawsze mam nadzieje, że przyjdzie i mnie pocieszy i nie usłyszę wtedy ze stroje fochy, albo gadam głupoty. Często boli mnie ze boję się jej o czymś powiedzieć. Sama wiem, z czego to wynika, wiem ze po prostu kiedyś dowiedziałam się ze gadam bzdury, a dla mnie to było bardzo ważne. Jednak wiem, ze mimo wszystko mogło być przecież dużo gorzej. Bo przecież to po Mamie mam jedno z najmilszych wspomnień z dzieciństwa. Gdy byłam mała bałam się samotności, zwłaszcza, gdy kładłam się spać. Wtedy Mama zostawała ze mną i trzymała mnie za rękę dopóki nie zasnęłam. Nigdy nie zdarzyło się by wyszła zanim zasnęłam. Z czasem przestałam tego potrzebować, ale wspomnienie zostało mi na zawsze. Więc mimo naszych sporów i kłótni, uważam moją Mamę za najwspanialszą osobę na świecie.
Kocham Mamę.
Więc Wiwat wszystkie Mamy!
Kocham cię Mamo, za wszystko, co nas łączy i za to, co nas różni.

Ania – Irmina Garret

Jestem zagubionym
Błądzę by odnajdywać drogę
Jestem niedowiarkiem
Błądzę by odnajdywać wiarę
Jestem tułaczem
Błądzę by odnaleźć spoczynek
Jestem pragnieniem
Błądzę by zostać spełnionym
Jestem smutkiem
Błądzę by uszczęśliwić
Jestem odbiciem
Błądzę by odnaleźć drugą stronę
Jestem niebytem
Istnieje by nie istnieć
Jestem bezsensownością poczynań
Po to by każdy czyn miał sens
Jestem…
I niech tak zostanie…

Tak się zastanawiam, jaki sens ma moja praca skoro ludzie ją ignorują. Po co robie to wszystko, gdy tak to wszyscy olewają. Jestem chora i jeszcze jutro siedzę w domu. Z tym, że jutro w łóżku. Niech mi ktoś powie, jaki sens mam wiara w spełnienie marzeń, gdy inni tak bardzo chcą je zniszczyć. Kim ja jestem? Mogę każdemu doradzić, każdego potrafię pocieszyć i każdego wysłuchać. Tak bardzo się staram, a ludzie, których uważam za współtwórców to niszczą.
Boli. Czasem tak bywa, ale chciałabym by nigdy się tak nie działo.
Jakoś chyba tu wrócę. Bo brak mi was…

Wasza jak zawsze filozująca Irmina Garret


  • RSS