pani-nad-nimfami blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2007

Apsikoza…

1 komentarz

Znowu jestem chora.
Zwariować można.

Ten kaszel mnie wykończy.

Jakoś nie mam nastroju.

Osiołek…

3 komentarzy

Kupiłam sobie skarbonkę.
Na skarby oczywiście.

Na serca.
Na wspomnienia.
Na marzenia.
Na przyjaźnie.

Miło.

Osiołek ma wielkie błękitne oczy. Dzwoneczki na szyi i uśmiech.

Miło.

Czy ja jestem okropna?
Czy ja nie znam wartości pracy?

Nie wiem.
Ot.

Wejdźcie

Irmina
Herbaciana.

Piosenka na zakończenie, z dedykacją dla mojej dziewczyny:

Styrana

Znowu wracasz do domu styrana
Znowu cię widzę na kolanach
Znów nie pytam gdzieś była
Skąd żeś wróciła

Tępo patrzysz po ścianach
Tępo patrzysz po ścianach
A ja znikąd się więcej nie dowiem
Niż z oczu twych
I powiek
Zaciśniętych do krwi warg
Możesz milczeć sobie

Znowu budzisz się rano styrana
Znowu cię widzę na kolanach
Znów nie pytam co się śniło
Co tam słychać

Tępo patrzysz po ścianach
Tępo patrzysz po ścianach
A ja znikąd się więcej nie dowiem
Niż z oczu twych
I powiek
Z zaciśniętych do krwi warg
Możesz milczeć sobie
Możesz milczeć sobie

Znikąd się więcej nie dowiem
Niż z oczu twych
I powiek
Zaciśniętych do krwi warg
Możesz milczeć sobie

Nic mi więcej nie powie
Niż wzruszone ramię
I dłonie
Przestępujące ciało z nogi na nogę
Możesz milczeć sobie
Możesz milczeć sobie
I tak wiemy oboje

HappySad

Słodkie marzenia.


  • RSS