pani-nad-nimfami blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2008

Nadmiar przedmiotów ścisłych szkodzi na głowę.
Klucha, plucha, kubek bez ucha.

Mam nastrój rymiczny (liryczny, rymowany, poetycki?)

Doceniam ludzi, którzy dbają o mój uśmiech. Znajduję przyjaciela, chociaż
zapieram się rekami i nogami.
Za co?
Nie jestem dobrą, miłą osóbką. Małą księżniczką.
Przyjaźń ze mną to katorga, więc czego szukacie? Usa, Kitty, Lucyferek?
Co ja mam do zaoferowania? Słucham, słucham i płaczę razem. Mało? Dla mnie to
tylko element mojej natury, żadne poświęcenie.
Mam wrażenie, że tylko biorę – garściami, wiadrami.
Z drugiej strony Kociakowi daję, daję wszystko, co mam i nie zależy mi na
zwrotach. Jednak Kociak to siostra i ma prawo brać, bo dała mi więcej niż
ktokolwiek inny. Odwagę by spróbować jeszcze raz.

Co mogę zaoferować Tobie, przyjacielu? Czcicielu szatana, Lucyferku z książką w
ręku?

BAKA

Do niczego takie gadanie. Może wyjdzie w praniu.

Może…
Tak po cichutku…
Może nie trzeba niczego? Tylko śmiać się razem i smucić, dzielić ironię i
podawać rękę?

Wniosków nie będzie.
Dziękuje Przyjaciołom i chylę czoło przed Tymi, Którzy Wytrzymują (moje krzywe
humorki).
Irmina naćpana fizyką.

Bo G to jest 6,67 * 10^-11
Ha.

Pozwólmy myślom, po prostu biec.

Czarny kot? Rudy kot?

Przynoszę pecha sama sobie, ale czarny kot to coś czym
chwilowo się stałam.

Zastanawiam się gdzie jest to czego szukam? Moja droga…

Aksamit i dynamit, moje serce.

Mam teraz w duszy taką wojnę, która mnie i przeraża i
raduje. Coś się zmienia i coś się dzieję, chcę biec i ironicznie jestem
przykuta do łóżka, od poniedziałku co prawda wracam, ale będzie ciężko. Jednak
zebrałam dużo siły, która mnie teraz roznosi, rozpycha. Chcę stworzyć nową siebie,
z nowym charakterem, cichszą, bardziej zdystansowaną, oddaloną od tego całego
cyrku. Muszę zmienić się pod względem ocen i działania. Zbyt długo pozwalałam rzeczą
”dziać się”, to nie w moim stylu.


  • RSS