Żeby łatwiej było poczuć co, jak i dlaczego:

It’s OK to be gay
Fuck her gently

Choć wątpie, czy to komuś naprawdę może pomóc.

***

Nie wiem.
Po prostu nie wiem, co robić. Popełniłam błąd? Uciekam? Tchórzę? Nie wiem i to
jest najgorsze.
Mam wrażenie, że to asekuracja i to przesadna. Coś nam w tym wszystkim umyka,
czegoś nie ma, nie było i nie wiem czy kiedyś będzie.
Boję się, że robię Ci krzywdę, bo coś jest nie tak jak powinno.

Nigdy nie wierzyłam w związki w obrębie grupy. Widzimy się tyle godzin, ze nie potrzebujemy
siebie prywatnych, dla NAS. Nie szukamy tego.
Przytłacza mnie nieustająca obserwacja. Brak zaufania boli. Ja mam bardzo dużą
potrzebę wolności i nie lubię dotyku, kontaktu fizycznego, zbytniej bliskości,
bez atmosfery prywatności. Mam bardzo oddalone granice przestrzeni osobistej i
łatwo ją naruszyć. Ja muszę sama wybrać, kogo dopuszczam do siebie, a w
większej grupie to ma jeszcze większe znaczenie. Wchodzenie mi w to małe kółko
z butami powoduje, że się wściekam i zaczynam odsuwać, bronić.
Nie wiem, z czego ten strach wynika. Gdy kogoś dotykam to ma dla mnie duże
znaczenie, ale sama nie znoszę być dotykana przez każdego i przy każdej okazji.
Strząsam cudze ręce, odsuwam się, zasłaniam, zabezpieczam.
Kurde, prawie jak jakiś zły dotyk, ne?
Na szczęście nie.

Mam 18 lat.
Jestem dorosła?
Bzdura. Jestem pełnoletnia, to nie ma nic wspólnego z dorosłością.
Na co mi ta dorosłość, kiedy tak cudownie jest być dzieckiem?
Jednak… Wierzę w to, ze dam radę. Naprawdę.
Mam nadzieję, że, gdy się upewnię, to będę w stanie ci to powiedzieć.

***

Gdzie moja pizza, Usagi-chan?

Irmina
Rozchwiana

PS:
Kościół… Boli.