Popieram. Wolno mi.
Popieram prawo do decydowania we własnym zakresie czy chcemy mieć dziecko w taki czy inny sposób, oraz czy w ogóle je chcemy. Jestem przeciwna wrzucaniu do sierocińców dzieci z imprezy, słoneczka czy gwałtu. Nic w tym dobrego ani dla społeczeństwa, ani dla tych dzieci, z których większość skończy na dnie.

Kilka komórek na krzyż to NIE JEST dziecko.

Jestem wiedźmą. Zasada trzech pozwala mi jedynie życzyć wszystkim aby zawsze mieli możliwość podjęcia decyzji zgodnych z własną wolą i sumieniem i tym, którzy chcą dzieci aby mogli je mieć.