Zapytał, a ja się zgodziłam.

Nie wiem, co z tego będzie. Jestem istotą nieufną z natury i z doświadczenia.
Jeden z moich ulubionych bohaterów książkowych powiedział kiedyś „Nie
jestem hazardzistą. Już nie.”
. Ze mną jest podobnie.

Nie, nie będę, co piętnaście minut mówić Kocham.
Nie, nie będę śmiało i radośnie przyjmować takich wyznań.
Nie, nie będzie łatwo ruszyć z tym dalej.
Nie, nie będę krzyczeć i śpiewać.
Nie, nie jestem łatwa pod względem tworzenia związków.
Nie, nie ufam Ci na tyle byś już wiedział, kim jestem.

Przepraszam.

Nie umiem mówić, umiem pisać listy miłosne.
Nie umiem się wypłakiwać, umiem krzyczeć w poduszkę.
Nie umiem być miła, umiem się wściekać.
Nie umiem udawać radosnej, umiem chodzić wkurzona.

Przepraszam.

Ty chcesz szybko, ja powolutku dochodzę do pewnych rzeczy.
To, co czuje to jedno. To, kim na razie dla siebie jesteśmy jest zupełnie czymś
innym. Jeszcze trochę będziemy przyjaciółmi.
Dlatego proszę nie krzycz do mnie o tym. Ja wiem i nie umiem Ci nawet powiedzieć
ile to dla mnie znaczy.

Przepraszam.

Ale…

Urzekasz mnie i chcę wiedzieć, chcę próbować, chcę sprawdzić, chcę zaczekać i
zobaczyć, chcę walczyć.

„Kochać” to dużo. I to tylko słowa, ale słowa mają
ogromną moc.
Nie szafuj tym, zwłaszcza w stosunku do mnie.
Pokaż mi.
Uśmiechnij się.
Rozmawiaj.
I znieś jeszcze trochę.

Irmina
Związana