pani-nad-nimfami blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: wspomnienia

Dzisiaj będzie o rozmawianiu.
Bo Usagi u mnie była i po raz pierwszy od dawna słowa płynęły jak rzeka.
Odpowiednie słowa, wyjaśniające wszystko i łatwo było słuchać i mówić.
Nie wiem, czy i kiedy to przeczytasz Usagi, ale ja zawsze czekam na takie dni,
takie chwile.
Bo ta noc była jak nierealny sen. Jesteś tak niesamowicie dorosła, gdy ja
jestem wciąż tak niesamowicie dziecinna.
Nawet nie infantylna, tylko dziecinna.
Bo mój świat jest ciepły i bezpieczny, a problemy nie istnieją.
Bo Twój świat jest dziki i nieprzewidywalny, a problemy są codziennością.
To naprawdę jest tak, że szanse na zetknięcie się naszych płaszczyzn były
minimalne. Łączyły nas zainteresowania i nic więcej, nawet na francuskim
byłyśmy w innych grupach. Jednak.
Gdzieś były rozmowy. Jakaś nasza wspólna przystań, gdzie mówiłaś, a ja
słuchałam. Bo ja tak lubię.
Dwa dni temu nie szukałyśmy rozwiązań. Nie rozwiąże się przecież wszystkich
problemów w ciągu jednej nocy. Mówiłyśmy i słuchałyśmy. Ta magia, jak zawsze
się pojawiła i sprawiła, że noc nie była za krótka, że po tym, co bolało, po
„monologu” jak powiedziałaś, po przeglądzie mojego życia, oglądałyśmy
głupią komedię wcale_nie_romantyczną i siedziałyśmy obok siebie. Było, było,
było…
I były nasz słowa i dwa koty i wspomnienia i marzenia i nadzieja.
Były moje pytania i Twoje odpowiedzi. Były nasze dwa różne światy znowu obok
siebie.
Rysowałaś dla mnie znowu w moim bloku i śmiałyśmy sie z tych głupich stron.

Pisząc to zastanawiam się czy czułaś się podobnie?
Może jestem w tym bezczelna, ale mam nadzieję, że tak.
Czekam na moją kontynuację tamtego opowiadania. Obiecałaś.

Ach, i coś Ci jeszcze powiem. Ja bym chciała. Dotyku, kontaktu, bliskości i
pewności. Moja frustracja i desperacja robi się śmieszna już nawet dla mnie.
Stan zakochania niestety nie zwiastuje w tej materii poprawy.

Kocham Cię U-chan.

Kiedy z serca płyną słowa
Uderzają z wielką mocą
Krążą blisko wśród nas ot tak
Dając chętnym szczere złoto

I dlatego lubię mówić z Tobą
I dlatego lubię mówić z Tobą

Każdy myśli to co myśli
Myśli sobie moja głowa
Może w końcu mi się uda
Wypowiedzieć proste słowa

I dlatego lubię mówić z Tobą
I dlatego lubię mówić z Tobą

Akurat – Lubię mówić z Tobą


Irmina
Wspominkowa

PS: To już taka tradycja moja, że coś tu sobie pod notką właściwą dopisuje.
Dzisiaj nie będzie ogłoszeń parafialnych. Będzie obietnica.

Nie tam jest twój dom, gdzie jest twoje mieszkanie, ale tam gdzie jesteś
zawsze rozumiany.

Montaigne

Kiedyś spotkamy się w innych latach, znowu w innych światach, może w Poznaniu,
może Krakowie, a może w Kyoto lub Tokyo.
Kocham Cię.

PPS: Bo w ogóle to ta notka jest strasznie sentymentalna i ckliwa i switaśna,
ale Ona jest najważniejsza w tym życiu i dlatego jak was bolą zęby to
przepraszam.
Was też kocham ^_^

Nienawidzę smyczy.
Uczucia przywiązania pod przymusem.
Nienawidzę prezentów, które służą do szantażowania mnie.

Po co dajesz, jeśli nie dajesz do końca?
Dajesz czy pożyczasz? Leasing?
Mam takie marzenie, ze wyprowadzając się nie wezmę nic. Choćbym miała nie jeść
i spać pod mostem, wszystko zdobędę sama. Bo mnie te „długi” stoją
ością w gardle.
Dajesz, ale… a po ale są warunki i zasady i ograniczenia.

Jeśli dajesz, to daj i nie sięgaj po to w akcie kary, bo nie zabierasz mi tego,
co dałeś tylko wyrywasz kawałek duszy.
Bo chcesz entuzjazmu w zamian za to, co możesz w każdej chwili odebrać?
Cieszyłam się z czegoś, co nie istnieje? Co służy Tobie bym robiła to, czego
chcesz?
Zabieraj, zabierz wszystko i nic nie dawaj. Odejdę i zapomnę, bo tak będzie
łatwiej. Bo ja i za dziesięć i dwadzieścia lat nie będę należeć do siebie,
tylko gdzieś zawsze będzie ten dług, który mam wobec Ciebie.

Z moich przemyśleń późnonocnych. Bez urazy i obrazy majestatu. Tak po prostu
jest.
Irmina
Z osiołkiem.

PS: Tytuł, to początek „Piosenki drewnianych lalek”.

W linkach witamy Pjonę, a Lucyferek ma skomentować.


  • RSS